Blog Day 2014

Blog Day – to Międzynarodowy Dzień Blogerów, w którym blogerzy polecają sobie inne blogi, zachęcając równocześnie do zabawy kolejnych blogujących, w ten sposób tworzy się łańcuch dobrych miejsc w sieci. Niezwykła ilość blogów powoduje, że nie jesteśmy w stanie dotrzeć do bardzo wielu interesujących, mądrych, przemyślanych, niecodziennych i kreatywnych. Stąd właśnie ten dzisiejszy dzień. Możemy polecać sobie wzajemnie te fantastyczne miejsca w sieci, odkrywając niejednokrotnie perełki, które zainteresują na dużej. 

Zasady Blog Day są proste:

  1. Znajdź pięć blogów, które Tobie wydają się interesujące.
  2. Powiadom ich autorów, że zaprosiłeś ich do BlogDay.
  3. Napisz krótki opis polecanych blogów i zamieść link do nich.
  4. Opublikuj wpis podczas BlogDay (31 sierpnia).
  5. Powiadom o swoim wpisie cały świat korzystając z mediów społecznościowych i tagu #BlogDay albo #blogday2014

blog

Czas więc na moje typy pięciu blogów, do których polecam Wam zajrzeć.

1. Po sukces na szpilkach – Blog kobiet sukcesu, to hasło przekonało mnie na 100%. Uwielbiam bowiem kobiety sukcesu, kobiety przedsiębiorcze, które dążą do wyznaczonych celów i potrafią inspirować do zmian na lepsze. Blog Kasi poznałam stosunkowo niedawno (w przeciągu miesiąca), ale już uwielbiam i nadrabiam zaległości w czytaniu).

2. Love 2 work  – Emilka i Monika – obie fantastyczne, kreatywne, inspirujące, niezwykle siostry bliźniaczki. Stworzyły miejsce, w którym przekazują tak naładowaną energię, że chce się wszystko zmieniać na lepsze. One są NAJLEPSZE, do czego też przekonują inne osoby, aktualnie zainspirowały do tegoż właśnie projektu już około 100 osób.

3. Sen Mai – uwielbiam Ulę za jej kreatywność, za przedsiębiorczość, za inspiracje każdego dnia. Uwielbiam jej projekty, wyzwania, jest dla mnie prawdziwą perełką inspirującą do działania, rozwijania się, która niezwykły sposób potrafi dać do myślenia na bardzo wiele tematów. Niezmiennie uwielbiam już kolejny rok. 

4.  Lady of the house  – uwielbiam Gosię, za jej estetykę, fantastyczny styl w jakim urządziła swój dom i jaki jest wokół jej osoby. Bardzo dobrze czuję się na blogu Lady of the house ze względu na atmosferę, która jest ciepła i przyjazna, po za tym obie mamy syna o imieniu Wiktor, co również ma znaczenie. Lubię jej inspirujące wpisy na każdy temat.

5. Catherine the owner – nowy blog na liście moich interesujących, od samego początku przyciąga! Autorka Kasia to kobieta przedsiębiorcza, wprost idealnie, bo takie właśnie kobiety uwielbiam. Przedsiębiorczość to cos co kocham (pisałam o tym w jednym z ostatnich wpisów). Zdecydowanie polecam.

 

Wyszła mi zatem niezwykła piątka blogerek, przedsiębiorczych kobiet, nie planowałam tego, a jednak – powiem jednym słowem UWIELBIAM Was dziewczyny. 

Zajrzyjcie  koniecznie w polecane blogi, a jeśli Wam się spodobają, zasubskrybujcie, dodajcie do ulubionych, przybijcie wirtualną piątkę z autorem. Dzień #BlogDay się jeszcze nie skończył – jeśli prowadzisz swojego bloga również zrób swoją piątkę blogów, które są warte poznania przez Twoich czytelników.

podpis

Reklamy

Czas na atak 2014!

Wraz z Nowym Rokiem kolejne postanowienia, nowe aspiracje, pomysły, motywacje, ale co najważniejsze to wyznaczenie celu, do którego będzie się dążyć. Zatem zaczynam realizować swój nowy przedsiębiorczy cel. Tak więc czas na atak kochane Mamy – bo kobieta-mama to przedsiębiorcza osoba, która może osiągnąć wszystko co tylko zapragnie. Przedsiębiorczość wszak jest kobietą.

SMB0403

Od kilku lat międzynarodowe badania pokazują, że Polki to najbardziej przedsiębiorcze kobiety w Europie. Już ponad milion kobiet pracuje w Polsce na własny rachunek będąc właścicielami jednoosobowych, a także małych przedsiębiorstw.
Ale jak się okazuje o własnych biznesach marzy zdecydowanie większa liczba kobiety.
Czy jesteś wśród nich również TY?

otwarta księga
Przedsiębiorczość bierze swój początek w edukacji. Niezbędne jest kształtowanie postaw młodych ludzi już od najmłodszych lat, w przedszkolu, szkole, tak by skupiać się na szukaniu rozwiązań, podejmowaniu inicjatyw, kreowaniu przedsięwzięć, otwieraniu na nowe możliwości. To niezwykle ważne w dorosłym życiu, aby przyszłe pokolenia Polek miały jeszcze większe szanse na własne firmy, na niezależność, na spełniania marzeń i bycie spełnioną – mamą, żoną i kobietą.

„Przedsiębiorczość (…) to sposób postępowania polegający na twórczym, nowatorskim podejmowaniu i rozwiązywaniu pojawiających się problemów, dostrzeganiu i umiejętnym wykorzystywaniu nadarzających się okazji oraz elastycznym przystosowywaniu się do zmiennych warunków otoczenia.”Teresa Kupczyk, Kobiety w zarządzaniu i czynniki ich sukcesów

Biorąc pod uwagę różne czynniki, oraz to, że kobiety w Polsce są doskonale wykształcone, warto w nie inwestować!

Warto dodać, że w Polsce aż 47% zdolnych do pracy kobiet jest aktywnych zawodowo z czego 35% prowadzi własną firmę. Pod tym względem jesteśmy jako kraj na 6 miejscu wśród krajów członkowskich UE (badania PARP).

Co trzecim pracodawcą w Polsce jest kobieta, 38, 5 proc. nowych przedsiębiorstw zakładanych jest przez panie. Jesteśmy w czołówce Unii Europejskiej. W 2009 roku polskich, kobiecych firm było 34,4 proc., więcej w Portugalii (40,35 proc.), Austrii (35,2 proc.) na Łotwie (36,5 proc.) i na Litwie (37,5 proc.).
Przedsiebiorcze-kobiety-w-Polsce-88990-640x640

Od dłuższego czasu zabieram się o rozpoczęcie propagowania przedsiębiorczości wśród nas Mam. 
Jakiś czas temu rozpoczęłam już cykl Let’s Talk, czyli wywiady z przedsiębiorczymi Mamami, by inspirować inne kobiety do tego, by każda z nas odnalazła w sobie siłę do realizowania siebie, a tym samym spełniania swoich marzeń. A przedsiębiorczych Mam jest wokół każdej z nas tak wiele.

Zapraszam do wpisywania w komentarzach jaką znasz przedsiębiorczą Mamę, która osiągnęła sukces. Coś czuję, że jesteś nią właśnie Ty!

Jesteśmy tak fantastycznymi kobietami, które z taką ilością pomysłów mogą naprawdę wiele zawojować na rynku pracy, mamy wszak co zaproponować światu. Po za tym mamy odwagę i siłę by działać. Potrzebna jest nam również możliwość spotykania się, bo siłę także od siebie czerpiemy, zauważyłam to podczas wielu ostatnich podsumowanych spotkań. Kto nas kobiet bardziej nie zrozumie niż inna kobieta!

Oto kilka przedsiębiorczych Mam!
A nie mówiłam, że i siebie tu znajdziesz.

_MG_8529agnieszka-wanat

SMB0471

DSC_5221

_MG_5054634697524706300000

*

Już niedługo My kobiety przedsiębiorcze będziemy miały kolejną szansę by się spotkać.
Szykuję coś specjalnego!

podpis

LET’S TALK – CZYLI WYWIAD Z Basią z Taste of Life

Masz wiadomość. Tak zaczęła się nasza interakcja rozpoczynająca rozmowę z Basią Szmydt z cyklu moich Let’s Talk.
Oglądałam i czytam jej bloga Taste of Life by Basia Szmydt już dłuższy czas – od kiedy poznałam uwielbiam.
Miałyśmy okazję się nawet spotkać na BAM-ie w Krakowie, który również ciekawa Edyta (Let’s Talk Edyta) zorganizowała.  Na spotkaniu Basia dała się poznać jako fantastyczna osoba, jest zwariowaną, pełną energii, niezwykle inspirującą, kreatywną i pozytywnie nastawioną do życia kobietą – taką z którą to chyba nawet konie można kraść. Jednocześnie jest kobietą przedsiębiorczą, Mamą fajnych 2 chłopców Marcina i Michała, która nie tylko poświęca swój czas dla dzieci i dom, ale również potrafi znaleźć swój potencjał by tworzyć, a to ona już bardzo potrafi.

1a

Basia tworzy fantastyczne rzeczy – m.in. przepiękny Notes Blogującej Mam, który otrzymałam na spotkaniu w Krakowie, z przyjemnością wypisuję w nim pomysły również na wpisy na moim blogu. O jednym z nich właśnie czytacie.

Zapraszam Was do poznania fantastycznej, energetycznej Basi – przedsiębiorczej Mamy.

 basia

Jak to jest być przedsiębiorczą osobą – jak się nią stać?
Podobno można się taką urodzić. Mnie niestety to nie spotkało. Bycie przedsiębiorczą to dla mnie wciąż ciężka praca i nieustanna nauka. Wyznaczanie sobie celów i mniej lub bardziej konsekwentne realizowanie ich.

Czy każdy – każda Mama – może stać się przedsiębiorczą, może realizować swoje marzenia, być niezależną, rozwijać się? Wiem, że może – bo wszystko zależy od niej samej – ale nie wszystkie taką siłę mają – jak tą siłę w nich obudzić?

Nie oceniam wszystkich jedną miarą. Różne kobiety, różne sytuacje życiowe. Ja nie lubię użalania się nad sobą i ciągłego trybu „ trzebaby”. „Trzebaby” coś zrobić z własnym życiem, „trzebaby” zacząć itd… To zrób to, zmień. Jeśli jest mi źle w jakiejś sytuacji to po prostu to zmieniam. Stąd jest moja siła. Nikt mi w tym nie pomoże, jeśli ja sama nie będę chciała być zadowolona z siebie samej.

Co dodaje Tobie energii w realizacji Twoich planów, czy w większości osiągasz swój upragniony cel, czy spełniasz się w życiu tak jak chcesz?

Energii nieustannie dodaje mi mój mąż, który jest absolutnym entuzjastą moich wszelkich projektów, albo po prostu dobrze udaje 🙂 a tak serio energii dodają mi sukcesy na koncie. Jestem z tych co to załamują się gdzieś wewnętrznie najdrobniejszą porażką i idą jak burza po kolejnym zdobytym wyzwaniu. Nie twierdzę, że to dobre, ale mi to dodaje energii.

255393_4529758801081_788471239_n

Czy uważasz siebie za przedsiębiorczą osobę?

Uważam siebie za bardzo kreatywną osobę. Wiem, że mam duży potencjał i cechy dobrego przedsiębiorcy. Wciąż jednak szukam duetu do współpracy, bo do działania mobilizują mnie zawsze ludzie. Uwielbiam burzę mózgów, wzajemne nakręcanie się, uzupełnianie się wzajemne najlepszym co się ma.

Jako Mama dwójki fantastycznych dzieci masz z pewnością ręce pełne pracy – takiej domowej pracy z dziećmi, jak znajdujesz czas, by tworzyć piękne rzeczy jakie można znaleźć w Fabryce Prezencika?

Wszystko jest kwestią zarządzania czasem. Jeśli wszystko sobie dobrze zaplanuję to albumy wychodzą na czas, dom sprawnie działa i ja nie mam sińców pod oczami. Jeśli odpuszczę, to wszystko legnie jak dom w kartach. Na chwilę obecna największym priorytetem są dla mnie dzieci, bo są malutkie i potrzebują dużo mojej atencji. Klient, który zamawia u mnie jakąś rzecz – wie o tym. Wie również, że termin realizacji może się przesunąć, bo mam w domu niemowlaka. Staram się nie robić niczego ponad moje siły, bo wiem, że na biznes pełną parą przyjdzie jeszcze czas.

15-1024x682

Wiele kobiet bowiem zapomina o sobie i swój czas ma tylko dla dzieci – czy uważasz, że to dobre wyjście? Może udzieliłabyś porad innym Mamom jak nie rezygnować w macierzyństwie również z siebie.

Gdybym zrezygnowała z siebie, ze swoich pasji, ze swojego małżeństwa, przyjaciół – byłabym zgorzkniałą, wiecznie skrzywioną babą. Wiem to, bo już raz popełniłam ten błąd. Dziś wyznaję zasadę, że szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko. Macierzyństwo jest cudowne, ale nie widzę przeszkód, żeby szło w parze z tym, co do tej pory stanowiło sporą część twojego życia. Jeśli zapomnisz o tym, że Ty też jesteś ważna – do niczego dobrego to cię nie zaprowadzi w mojej ocenie. Ostatnio na swoim blogu poruszyłam ten temat. Tytuł posta „10 sposobów na to, by nie „zdziadzieć” siedząc w domu z dzieckiem (Optymistyczna red. poczytajcie koniecznie). Serdecznie zapraszam do lektury.

Podobała mi się u Ciebie sytuacja kiedy robisz sobie przysłowiowe wolne i jedziesz sama do innego miasta by pobyć sama czy też umawiając się z koleżankami – ale masz czas dla siebie. W tym czasie dzieci mają fantastyczny czas tylko z tatą. Podpowiedz innym mamom jak nie mając wyrzutów sumienia zrobić sobie czas wolny, czas tylko dla siebie. Po co on jest? Dla mnie to fantastyczny pomysł, bo to doskonała odskocznia od wszystkiego co jest w domu, dzięki temu mama jest wypoczęta i przez to szczęśliwa.

Nie pytaj czy możesz jechać, tylko po prostu stwierdź fakt, że tego i tego dnia wyjeżdżasz na kilkanaście h. Jeśli dalej masz wyrzuty sumienia to przygotuj swojej rodzinie całą lodówkę jedzenia i wypisz kilka kartek instrukcji obsługi dnia w wypadku Twojej nieobecności. Uwierz mi to nie będzie potrzebne. Nigdy nie mieliśmy problemu z tym, że wyjeżdżam, bo zawsze z mężem dawaliśmy sobie przestrzeń. Nawet wtedy, kiedy dzieci na świecie nie było. Wciąż rozmawiamy, więc Tomek doskonale wie, że ja tego potrzebuję i dziś sam wychodzi z propozycją, mówiąc  Wyjdź gdzieś, pojedź sobie do Wawy, gdziekolwiek, ja się nimi zajmę”.
W naszym domu, kiedy dziecku dzieje się krzywda, stłucze kolano czy się uderzy, nie szuka instynktownie mamy, tylko tego rodzica, który jest akurat pod ręką, bo od pierwszych ich dni idziemy z mężem łeb w łeb w wychowaniu naszych synów. Nie widzę więc przeszkód, żeby każde z nas, raz na jakiś czas zrobiło sobie wolne od tego wychowywania.

Jak powstało Twoje blogowanie oraz kiedy zrodził się pomysł na Fabrykę Prezencika? Kiedy spotkałaś się z blogowym światem, kto wprowadził Ciebie w ten świat?

Fabryka Prezencika powstała w 2009, kilka dni po tym, jak dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Natomiast blog Fabryki i mój prywatny Taste of Life powstał tuż po narodzinach drugiego syna. Blog miał być moją odskocznią od dnia codziennego, kiedy to jedno dziecko przesypiało całą dobę, a drugie było w przedszkolu. Wszystko jednak potoczyło się tak szybko, poznałam tylu fascynujących ludzi i zrodziło się tyle świetnych projektów, że dziś mam wrażenie, że między nastawianiem zupy, a pralki jestem wciąż w pracy. Fabryka Prezencika to moje kolejne dziecko, zrodziła się z miłości do scrapbookingu, który był moją wielką pasją.
W świat blogowania wprowadził mnie mój przyjaciel Piotrek, który cierpliwie wyjaśniał mi wszelkie techniczne aspekty wordpressa, natomiast sam blog Fabryki Prezencika powstał dzięki kolejnej przedsiębiorczej kobiecie Małgosi Bladowskiej-Wrzodak. Wygooglowałam Małgosię pod koniec drugiej ciąży, wykupiłam u niej blog pod klucz w jej Kobiecym Inkubatorze i z tego miejsca serdecznie ją polecam.

jak-zrobić-zeszyt-na-przepisy

Kto z blogerów topowych jest Twoją inspiracją, jeśli takowy jest?

Inspirują mnie osoby, które myślą podobnie jak ja. Z polskich blogerów na pewno Tekstualna Monika, Edyta z LSA, Karolina z Mamy sposób, Life menagerka, Marysia z Art. Attack, Emilka z E for Event, Mo Bloguje i wiele innych. To są kobiety po prostu, nie zawsze mamy. Sukces jest kobietą jestem o tym przekonana. Mam kilka ulubionych stron, które czytam przy porannej kawie, ale ponad wszystko inspirują mnie rozmowy z tymi osobami. Lubię też przeglądać zagraniczne blogi. Nieustannie od 6 lat Elsie z A beautifull Mess – dla mnie to blogerka numer jeden, szalenie pracowita i konsekwentnie robiąca swoje.

Czym jest dla Ciebie sukces, przedsiębiorczość?

Sukces to dla mnie mój szczęśliwy dom. To, że wciąż czujemy się wszyscy ze sobą dobrze, a przy tym możemy realizować się, każde z osobna. Sukcesem są moje dzieci, moje małżeństwo. To, że nam się wciąż chce lepiej, bardziej i więcej.
Sukcesem jest to, że pomimo wszelkich niepowodzeń, takich jak zawieszenie działalności, po wszelkich dołach, kryzysach, staram się nie patrzeć wstecz i ciągle, nieustannie i całym sercem wierzę w swój sukces i w to co robię.

111

Jakie są Twoje plany z blogowaniem oraz Fabryką Prezencika?

Ha! Wciąż planuję. Za 2 lata przeprowadzam się do nowego domu, pod Warszawę. Dzieci wtedy podrosną na tyle, że bez obaw będę mogła zająć się działalnością na cały etat. Aktualnie wciąż tworzę w Fabryce, uczę się nowych rzeczy, technik, poszerzam ofertę. To doskonały czas na to. Później startujesz już z całym tym bagażem doświadczeń i jest łatwiej. Serio. Najważniejsze to uwierzyć w siebie i mieć chęci. Marzę o otworzeniu sklepu stacjonarnego z moimi rzeczami i stworzeniem miejsca, gdzie będę mogła uczyć scrapbookingu i innych technik rękodzieła, tak, żeby w innych kobietach obudzić kreatywność i wiarę w siebie i swój sukces. Sporą część mojego czasu poświęcam na rozwój mojego bloga Taste of Life, który sprawia mi ogrom radości. Mam kilka rozpoczętych projektów, których finalizacja mam nadzieję jeszcze na jesieni, ale dziś póki co zabieram dzieciaki na imieniny babci Gosi 🙂

__________________________________________________________________________________________________________________________

Bardzo dziękuję Tobie Basiu za te inspiracje, fantastyczny wywiad, w którym pokazujesz jaką jesteś świetną babką, pełną energii i otoczonej tak fantastyczną rodziną. To o wsparciu męża – bezcenne. Tak właśnie powinna wyglądać rodzina – bo wsparcie w przedsiębiorczości jest niezwykle budujące i niezbędne do spełniania się przez obie strony.
Brawo Wam za to kochani – to powinno innych inspirować!

Przykład Basi pokazuje, że kobieta może wszystko, może się niezwykle realizować, bo jeśli tylko się tego bardzo chce, można wszystko osiągnąć. Najważniejsze to właśnie chcieć i wierzyć w swój sukces.
Do przedsiębiorczych świat należy!
podpis

Let’s Talk – czyli wywiad z Edytą z Life Skills Academy

Dokładnie nie pamiętam w jaki sposób trafiłam na bloga Edyty.
Zapewne mogło to być przez fakt, iż organizuje ona świetne spotkania blogowe BAM dla mam i BAM dla wszystkich, w których oczywiście będę uczestniczyła.
plakat - blogujące mamy

Znamy się przez blogi naprawdę krótko – od lipca dosłownie, ale jestem przekonana, że to dopiero początek. Po przeczytaniu pierwszych wpisów wiedziałam, że zostaję na dłużej. Jest tam tyle inspirujących treści, które warto przeczytać, jak np. zdania, które warto mówić w swoim życiu, ale Edyta również pisze o … psychologi, szczęściu, wizerunku, inspiracjach.
Kiedy poznałam ten blog, to wiedziałam, że mam do czynienia z perfekcjonistką, ale jednocześnie ciepłą i miłą osobą.

Edyta z Life Skills Academy
fot. Joanna Garlicka

Niedawno postanowiłam to jednak sprawdzić czy rzeczywiście tak też z nią jest.
Dlatego też zaprosiłam Edytę do mojego nowego cyklu rozmów Let’s Talk.
Dziś mamy Blog Day –  to bardzo dobry czas, aby przedstawić blogową znajomość – a więc zapraszam na rozmowę oraz blog Life Skills Academy.
LSA_logo_internet

Jak Ty jako psycholog, kobieta, żona, Mama potrafisz połączyć wszystkie kwestie i być jednocześnie przedsiębiorczą osobą, spełnioną zawodowo i realizującą własne cele, marzenia?

Myślę, że w moim przypadku kluczowe było przede wszystkim zastanowienie się, jak chcę, aby wyglądało moje życie za kilka lat. To, jak wygląda moje życie teraz to nie kwestia przypadku, szczęścia czy zbiegu okoliczności. Popełniałam mnóstwo błędów, szukałam rozwiązań, planowałam, wyobrażałam sobie przed snem dobre sceny z mojego przyszłego życia i stawiałam przed sobą ambitne cele. Kiedy patrzę z perspektywy czasu na kilka minionych lat, widzę, że te cele były zawsze odrobinę większym wyzwaniem niż wcześniejsze. Nieco wyższa poprzeczka sprawiała, że zachodziły w moim życiu kolejne zmiany, które w końcu doprowadziły mnie do tego miejsca, w którym jestem teraz.
Łączenie tych wszystkich ważnych życiowych ról musi moim zdaniem wynikać z przemyślanego planu swojego życia. Jeśli wiem, gdzie podążam, mam przed sobą kilka wspaniałych projektów, które mnie motywują, działam aktywnie i jestem jednocześnie i psychologiem, i kobietą, żoną, mamą. Kiedy natomiast nie stawiam przed sobą wyzwań, łatwo mi zrezygnować z wysiłku.

Jak to jest być przedsiębiorczą osobą – jak się nią stać?

Dla mnie to kwestia nawyku, ale i w jakimś stopniu obawy. Kiedyś miałam okazję pracować w hospicjum – moim zadaniem było towarzyszenie starszym ludziom w ich codzienności. To doświadczenie sprawiło, że poczułam, jak ważne jest realizowanie własnej wizji swojego życia. Pamiętam jedną starszą panią, która chyba ze sto razy powtórzyła mi, że mam jedno życie i muszę przeżyć je tak, jak chcę. Dlaczego? Bo ona wie, jak straszne jest poczucie zmarnowanego życia. Stąd chyba moja energia do pracy i działania – kiedy mam spadek formy, otwieram moje „magiczne” pudełko ze wspomnieniami i czytam, co napisałam po spotkaniu z tą panią. Przypominam sobie o tym wszystkim i od razu mam siłę do realizowania celów. Działam dzień za dniem, wyrabiam sobie zdrowy nawyk, szukam inspiracji i mam wokół siebie mnóstwo przedsiębiorczych osób.

Czy każdy – każda Mama – może stać się przedsiębiorczą, może realizować swoje marzenia, być niezależną, rozwijać się? Wiem, że może – bo wszystko zależy od niej samej – ale nie wszystkie taką siłę mają – jak tą siłę w nich obudzić?

Jak obudzić taką siłę… To takie trudne pytanie – każdy z nas może mieć inną motywację. Każdy z nas też ma jakieś marzenia, chce czegoś (często czegoś zupełnie innego niż ma aktualnie). Jak ja bym obudziła siłę w sobie? Sprawdziłabym najpierw, w jakim otoczeniu jestem. Czy osoby, które są mi bliskie, nakręcają mnie do pracy, wspierają i wierzą w moją moc? Jeśli nie – mam dwie opcje: szukam nowych znajomych lub bezkompromisowo komunikuję bliskim: hej, teraz mam zamiar realizować swoje marzenia. Jeśli masz ochotę mi towarzyszyć – zapraszam. Jeśli masz ochotę narzekać i rozsiewać zwątpienie – nie rób tego. Po takim oświadczeniu zaczęłabym szukać swojej drogi – sposobów jest mnóstwo.
(Już sobie wyobrażam komentarze czytających: to wcale nie takie proste… mam trudnego męża/syna/psa/kota. Według mnie to jest proste – pod warunkiem, że naprawdę potrzebujesz zmiany, chcesz się rozwijać i działać. Zmiana to decyzja.)

czas na zmiany

Co dodaje Tobie energii w realizacji Twoich planów, czy w większości osiągasz swój upragniony cel, czy spełniasz się w życiu tak jak chcesz?

Na tym etapie, na którym jestem aktualnie – tak, spełniam się. Wiem jednak, że czas przynosi różne zmiany, sama zastanawiam się, w jaki sposób ma wyglądać kolejny rok mojego życia, kolejnych 5 lat – widzę przed sobą kilka rewolucji. Wydaje mi się, że najwięcej energii daje mi kontakt z innymi ludźmi – kiedy widzę, że moje działania wpływają na innych. Jeśli dostanę maila od klienta sklepu, pełnego zachwytów nad naszym limanowskim masełkiem lub miodem – tańczę po pokoju i wiem, że to, co robię ma sens. Kiedy uczestnik moich treningów mówi, że jego życie wygląda wreszcie tak, jak powinno, zatapiam twarz w dłoniach i oddycham głęboko. Czuję siłę. Kiedy moja skrzynka pęka w szwach przez ilość maili, które dostaję od czytelników bloga – z radości nie śpię tylko nocami odpisuję na każdą wiadomość. Kiedy moja córka wypowiada kolejne słowo i widzę, że staje się coraz bardziej samodzielną dziewczynką – chcę robić dla niej więcej. I mój mąż. Jego uśmiech jest jak światełko w ciemnościach – nie mogę nie mieć energii.

Jednak wciąż zauważam, że wszystko to dzieje się z jakiegoś powodu – zaczęłam pracę w ramach tych wszystkich projektów. Zdecydowałam się na rodzinę – to też wiąże się z wysiłkiem. Spełnienie, które odczuwam to nagroda.

Prowadzisz stronę, blogi, własny internetowy sklep, wspierasz wiele akcji, projektów jak masz na to czas? Jak realizujesz tak wiele przedsięwzięć będąc jednocześnie Mamą? Ważne również czy w dzisiejszych czasach jest to również opłacalne? Wiele Mam również ta kwestia zainteresuje.

Wiele projektów, które rozpoczęłam w swoim życiu to zupełny wolontariat. Oj, bardzo wiele. Nie miałam nigdy problemów z tym, aby robić coś dla idei, choć słyszałam często, że daję się wykorzystywać, że w dzisiejszych czasach trzeba się cenić, że ludzie czyhają na naiwnych, którzy mają ochotę robić wiele rzeczy za darmo. I tak zorganizowałam konferencję naukową, zajmowałam się różnymi eventami, uczyłam angielskiego, tłumaczyłam, rozwijałam czyjeś projekty, doradzałam, uczestniczyłam w sesjach kreatywnych, zaczęłam pisać blogi, mam portal psychologiczny. Do dziś działam w kilkunastu sferach, które są absorbujące, ale nie wiążą się z pieniędzmi. Co z tego mam? Wiedzę – to zdecydowanie. Dzięki temu, czego się nauczyłam, wspieram działania innych i w ten sposób zarabiam. Mam sklep, który jest w dobrej formie (miałam doświadczenie przecież). Wiem, jak zorganizować dobry event. Wiedza to najlepsza rzecz, którą wyniosłam z wolontariatu i dlatego zachęcam każdego do angażowania się w wiele inicjatyw.

A czas… bez pokory mogę powiedzieć, że doskonale rządzę moim czasem – wykorzystuję go, wyciskam z każdego dnia tyle, ile mogę. Wstaję rano, korzystam czasem z pomocy babci lub opiekunki (wkrótce będę decydować się na stałą pomoc), pracuję, gdy moja córka śpi, piszę wieczorami (kiedy śpią wszyscy). Staram się, aby każda chwila niosła za sobą cenne odczucia – jeśli bawię się z dzieckiem to robię tylko to (komputer wyłączony), jeśli spacer i huśtawki – to bez telefonu. Nic mi nie ucieknie. Staram się również, aby każdy dzień wiązał się z realnym krokiem w stronę niezależności finansowej – to daje poczucie bezpieczeństwa.

5
To już z
ciekawości jak ogarniasz techniczne aspekty prowadzenia bloga – czy korzystasz z pomocy doświadczonych fachowców, pytam bo strona http://www.lifeskillsacademy.pl  wygląda świetnie, dopracowana w każdym szczególe.

Dziękuję 🙂 LSA to moje pierwsze dziecko, dlatego gdy nadejdzie mi ochota na zmiany, siedzę nad stroną do oporu. Na szczęście jakiś czas temu postanowiłam sobie, że dowiem się, o co chodzi w html-u i pracuję nad stroną sama. Miałam przyjemność współpracować z grafikiem, który stworzył mi logo bloga – wszystko inne (zdjęcia, loga) to moja sprawka 🙂 Uwielbiam to.


Czy to dzięki temu, że osiągnęłaś sukces w zarządzaniu sobą w czasie potrafisz tak wiele zrobić rzeczy?

Tylko. Brak planowania to planowanie porażki. Przy tej ilości projektów nie dałabym rady nic ogarnąć bez zarządzania sobą w czasie.

Czy uważasz, że młode osoby są teraz bardziej przedsiębiorcze niż te już 30-letnie?

Wydaje mi się, że wiek nie ma znaczenia – większe ma determinacja i chęć zrobienia w życiu czegoś wyjątkowego. Taka chęć może być głęboko ukryta, nieujawniona – warto zatem poszukać w sobie jej. Bycie przedsiębiorczym człowiekiem jest dla mnie czymś więcej niż działaniem na polu zawodowym. To także skupianie się na ulepszaniu rzeczywistości, wprowadzaniu innowacji, poszukiwaniu rozwiązań, także tych niestandardowych. Znam osoby, które w wieku 19 lat mają wielki dorobek, ale i też 30-latków, którzy cierpią, bo nie widzą sensu swojego życia. Przedsiębiorczość to dla mnie nawyk.


_______________________________________________________________________________________________________________________________________
Dziękuję Edycie za fantastyczny wywiad, który z pewnością przyniesie wiele inspiracji i nowych pomysłów na siebie dla niejednej z osób.
Jak widzicie na przykładzie Edyty, można wszystko, jeśli tylko chcemy, bo kiedy naprawdę czegoś pragniemy i kochamy to robić, to wszystko jest możliwe! 

Do przedsiębiorczych należy świat!

podpis

Let’s talk – czyli cykl wywiadów czas zacząć

Najwyższy czas na realizację mojego już prawie uśpionego cyklu rozmów z fantastycznymi, inspirującymi, przedsiębiorczymi i mądrymi Mamami. Otwieram zatem na blogu Cykl Let’s Talk, który w formie wywiadu przedstawi przedsiębiorcze Mamy, tym samym by móc inspirować do realizacji życiowych planów innych.
Tak więc zaczynamy!
let's talk
Myślałam o tym cyklu już bardzo długo, ciągle coś przed realizacją powstrzymywało, ale najwyższy czas na rozmowę.
Żeby nie było, że tak zupełnie odpuściłam, to przedstawiam Wam mój pierwszy „wywiad”, tzn przemyślenia na temat wywiadu z Romą Ligocką, bardzo inspirujące – poczytajcie, jak to jest być dobrym dzieckiem.

PS. Mam nadzieje, że nie będzie tak z tymi wywiadami 😉
rysunek3

Wreszcie cykl ruszy pełną parą, na początek przedstawię fantastyczną kobietę – Mamę, żonę, panią psycholog, przedsiębiorcę i blogerkę w jednym Edytę Zając, niezwykłą osobę, która inspiruje, uczy i zaprasza do dyskusji na wiele ciekawych tematów na Life Skills Academy.
Sami zobaczycie jak jest ciekawą osobą, a jeśli znacie to tylko się w tym utwierdzicie.
Będzie o przedsiębiorczej Mamie, ale nie tylko.
Zapraszam już niedługo.

podpis

Być dobrym dzieckiem …

Kilka dni temu przed snem, w sumie już w nocy, włączyłam sobie radio chcąc posłuchać muzyki, przypadkiem „wpadłam” jednak na audycję w Trójce, w której rozmawiały kobiety, a rozmowa dotyczyła … dobrego dziecka. Dokładnie „Dobrego dziecka” Romy Ligockiej. Posłuchałam chwilę, ale była to na tyle ciekawa konwersacja, że przyłączyłam się na dłuższy czas.
dobre dziecko Czytaj dalej „Być dobrym dzieckiem …”