Kochała życie całą sobą … nad życie

Na początku listopada myśli zawsze biegną w jednym kierunku – niby takim odległym, ale nie zawsze dla wszystkich – w kierunku śmierci i umierania. Wspominamy, pamiętamy, a także zastanawiamy się jak ważne jest życie, nasze i najbliższych. Łatwiej właśnie teraz zadawać sobie te pytania.

Jakie znaczenie ma życie, czy na tym co najważniejsze się skupiamy, czy kochamy życie, a tym samym życie nas? Czy dobrze wykorzystujemy nasz ziemski czas, czy może nie zupełnie się na nim skupiamy? Co jest najważniejsze …? Czy aby nie nasze emocje – miłość, przyjaźń, zaufanie, rozmowa – to tych emocji najbardziej po śmierci będzie nam brakowało. Warto pomyśleć już teraz, czy nie tracimy życia na negatywne emocje, na kłótnie, narzekanie czy nienawiść.

Jedyna stała rzecz w życiu to śmierć. Tak mówią i taka jest prawda. Najgorsze jeśli przychodzi za wcześnie, jeśli zabiera dziecko, jeśli zjawia się nie w porę, jeśli się jej zupełnie nie spodziewamy. Wtedy jest ciężko pogodzić się z nią tym bardziej. Przychodzi też czasem po 95 wspaniałych latach, z godnością i prosi, może już czas odpocząć. Taką można zrozumieć, chociaż smutek i ból pozostaje i nie rzadko jest równie wielki jak w pierwszym przypadku.

Czy wszystko przed śmierciom uda nam się zrealizować?

Trudno to przewidzieć, ale warto żyć pełnia życia i się spełniać, realizować swoje plany i marzenia. Może warto mieć listę rzeczy do zrealizowania i ciągle dopisywać kolejne, bo życie musi wiedzieć, że masz jeszcze coś do zrobienia. Czytam właśnie książkę „Magda, miłość i rak” – daje do myślenia.

zycie

Kochała życie i rodzinę – nad życie!

Tak brzmiałoby epitafium na moim nagrobku, bo życie i moją rodzinę kocham najbardziej na świecie. Mam jeszcze jednak na to czas, bo do zrealizowania mam tyle planów, tyle marzeń. Jednak takie zatrzymanie jak dziś jest równie ważne, bo uświadamia jak warto żyć nad życie.

Dla wszystkich, którzy odeszli. Babciu, dziadku dla Was.


znicze

Advertisements