LET’S TALK – CZYLI WYWIAD Z Basią z Taste of Life

Masz wiadomość. Tak zaczęła się nasza interakcja rozpoczynająca rozmowę z Basią Szmydt z cyklu moich Let’s Talk.
Oglądałam i czytam jej bloga Taste of Life by Basia Szmydt już dłuższy czas – od kiedy poznałam uwielbiam.
Miałyśmy okazję się nawet spotkać na BAM-ie w Krakowie, który również ciekawa Edyta (Let’s Talk Edyta) zorganizowała.  Na spotkaniu Basia dała się poznać jako fantastyczna osoba, jest zwariowaną, pełną energii, niezwykle inspirującą, kreatywną i pozytywnie nastawioną do życia kobietą – taką z którą to chyba nawet konie można kraść. Jednocześnie jest kobietą przedsiębiorczą, Mamą fajnych 2 chłopców Marcina i Michała, która nie tylko poświęca swój czas dla dzieci i dom, ale również potrafi znaleźć swój potencjał by tworzyć, a to ona już bardzo potrafi.

1a

Basia tworzy fantastyczne rzeczy – m.in. przepiękny Notes Blogującej Mam, który otrzymałam na spotkaniu w Krakowie, z przyjemnością wypisuję w nim pomysły również na wpisy na moim blogu. O jednym z nich właśnie czytacie.

Zapraszam Was do poznania fantastycznej, energetycznej Basi – przedsiębiorczej Mamy.

 basia

Jak to jest być przedsiębiorczą osobą – jak się nią stać?
Podobno można się taką urodzić. Mnie niestety to nie spotkało. Bycie przedsiębiorczą to dla mnie wciąż ciężka praca i nieustanna nauka. Wyznaczanie sobie celów i mniej lub bardziej konsekwentne realizowanie ich.

Czy każdy – każda Mama – może stać się przedsiębiorczą, może realizować swoje marzenia, być niezależną, rozwijać się? Wiem, że może – bo wszystko zależy od niej samej – ale nie wszystkie taką siłę mają – jak tą siłę w nich obudzić?

Nie oceniam wszystkich jedną miarą. Różne kobiety, różne sytuacje życiowe. Ja nie lubię użalania się nad sobą i ciągłego trybu „ trzebaby”. „Trzebaby” coś zrobić z własnym życiem, „trzebaby” zacząć itd… To zrób to, zmień. Jeśli jest mi źle w jakiejś sytuacji to po prostu to zmieniam. Stąd jest moja siła. Nikt mi w tym nie pomoże, jeśli ja sama nie będę chciała być zadowolona z siebie samej.

Co dodaje Tobie energii w realizacji Twoich planów, czy w większości osiągasz swój upragniony cel, czy spełniasz się w życiu tak jak chcesz?

Energii nieustannie dodaje mi mój mąż, który jest absolutnym entuzjastą moich wszelkich projektów, albo po prostu dobrze udaje 🙂 a tak serio energii dodają mi sukcesy na koncie. Jestem z tych co to załamują się gdzieś wewnętrznie najdrobniejszą porażką i idą jak burza po kolejnym zdobytym wyzwaniu. Nie twierdzę, że to dobre, ale mi to dodaje energii.

255393_4529758801081_788471239_n

Czy uważasz siebie za przedsiębiorczą osobę?

Uważam siebie za bardzo kreatywną osobę. Wiem, że mam duży potencjał i cechy dobrego przedsiębiorcy. Wciąż jednak szukam duetu do współpracy, bo do działania mobilizują mnie zawsze ludzie. Uwielbiam burzę mózgów, wzajemne nakręcanie się, uzupełnianie się wzajemne najlepszym co się ma.

Jako Mama dwójki fantastycznych dzieci masz z pewnością ręce pełne pracy – takiej domowej pracy z dziećmi, jak znajdujesz czas, by tworzyć piękne rzeczy jakie można znaleźć w Fabryce Prezencika?

Wszystko jest kwestią zarządzania czasem. Jeśli wszystko sobie dobrze zaplanuję to albumy wychodzą na czas, dom sprawnie działa i ja nie mam sińców pod oczami. Jeśli odpuszczę, to wszystko legnie jak dom w kartach. Na chwilę obecna największym priorytetem są dla mnie dzieci, bo są malutkie i potrzebują dużo mojej atencji. Klient, który zamawia u mnie jakąś rzecz – wie o tym. Wie również, że termin realizacji może się przesunąć, bo mam w domu niemowlaka. Staram się nie robić niczego ponad moje siły, bo wiem, że na biznes pełną parą przyjdzie jeszcze czas.

15-1024x682

Wiele kobiet bowiem zapomina o sobie i swój czas ma tylko dla dzieci – czy uważasz, że to dobre wyjście? Może udzieliłabyś porad innym Mamom jak nie rezygnować w macierzyństwie również z siebie.

Gdybym zrezygnowała z siebie, ze swoich pasji, ze swojego małżeństwa, przyjaciół – byłabym zgorzkniałą, wiecznie skrzywioną babą. Wiem to, bo już raz popełniłam ten błąd. Dziś wyznaję zasadę, że szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko. Macierzyństwo jest cudowne, ale nie widzę przeszkód, żeby szło w parze z tym, co do tej pory stanowiło sporą część twojego życia. Jeśli zapomnisz o tym, że Ty też jesteś ważna – do niczego dobrego to cię nie zaprowadzi w mojej ocenie. Ostatnio na swoim blogu poruszyłam ten temat. Tytuł posta „10 sposobów na to, by nie „zdziadzieć” siedząc w domu z dzieckiem (Optymistyczna red. poczytajcie koniecznie). Serdecznie zapraszam do lektury.

Podobała mi się u Ciebie sytuacja kiedy robisz sobie przysłowiowe wolne i jedziesz sama do innego miasta by pobyć sama czy też umawiając się z koleżankami – ale masz czas dla siebie. W tym czasie dzieci mają fantastyczny czas tylko z tatą. Podpowiedz innym mamom jak nie mając wyrzutów sumienia zrobić sobie czas wolny, czas tylko dla siebie. Po co on jest? Dla mnie to fantastyczny pomysł, bo to doskonała odskocznia od wszystkiego co jest w domu, dzięki temu mama jest wypoczęta i przez to szczęśliwa.

Nie pytaj czy możesz jechać, tylko po prostu stwierdź fakt, że tego i tego dnia wyjeżdżasz na kilkanaście h. Jeśli dalej masz wyrzuty sumienia to przygotuj swojej rodzinie całą lodówkę jedzenia i wypisz kilka kartek instrukcji obsługi dnia w wypadku Twojej nieobecności. Uwierz mi to nie będzie potrzebne. Nigdy nie mieliśmy problemu z tym, że wyjeżdżam, bo zawsze z mężem dawaliśmy sobie przestrzeń. Nawet wtedy, kiedy dzieci na świecie nie było. Wciąż rozmawiamy, więc Tomek doskonale wie, że ja tego potrzebuję i dziś sam wychodzi z propozycją, mówiąc  Wyjdź gdzieś, pojedź sobie do Wawy, gdziekolwiek, ja się nimi zajmę”.
W naszym domu, kiedy dziecku dzieje się krzywda, stłucze kolano czy się uderzy, nie szuka instynktownie mamy, tylko tego rodzica, który jest akurat pod ręką, bo od pierwszych ich dni idziemy z mężem łeb w łeb w wychowaniu naszych synów. Nie widzę więc przeszkód, żeby każde z nas, raz na jakiś czas zrobiło sobie wolne od tego wychowywania.

Jak powstało Twoje blogowanie oraz kiedy zrodził się pomysł na Fabrykę Prezencika? Kiedy spotkałaś się z blogowym światem, kto wprowadził Ciebie w ten świat?

Fabryka Prezencika powstała w 2009, kilka dni po tym, jak dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Natomiast blog Fabryki i mój prywatny Taste of Life powstał tuż po narodzinach drugiego syna. Blog miał być moją odskocznią od dnia codziennego, kiedy to jedno dziecko przesypiało całą dobę, a drugie było w przedszkolu. Wszystko jednak potoczyło się tak szybko, poznałam tylu fascynujących ludzi i zrodziło się tyle świetnych projektów, że dziś mam wrażenie, że między nastawianiem zupy, a pralki jestem wciąż w pracy. Fabryka Prezencika to moje kolejne dziecko, zrodziła się z miłości do scrapbookingu, który był moją wielką pasją.
W świat blogowania wprowadził mnie mój przyjaciel Piotrek, który cierpliwie wyjaśniał mi wszelkie techniczne aspekty wordpressa, natomiast sam blog Fabryki Prezencika powstał dzięki kolejnej przedsiębiorczej kobiecie Małgosi Bladowskiej-Wrzodak. Wygooglowałam Małgosię pod koniec drugiej ciąży, wykupiłam u niej blog pod klucz w jej Kobiecym Inkubatorze i z tego miejsca serdecznie ją polecam.

jak-zrobić-zeszyt-na-przepisy

Kto z blogerów topowych jest Twoją inspiracją, jeśli takowy jest?

Inspirują mnie osoby, które myślą podobnie jak ja. Z polskich blogerów na pewno Tekstualna Monika, Edyta z LSA, Karolina z Mamy sposób, Life menagerka, Marysia z Art. Attack, Emilka z E for Event, Mo Bloguje i wiele innych. To są kobiety po prostu, nie zawsze mamy. Sukces jest kobietą jestem o tym przekonana. Mam kilka ulubionych stron, które czytam przy porannej kawie, ale ponad wszystko inspirują mnie rozmowy z tymi osobami. Lubię też przeglądać zagraniczne blogi. Nieustannie od 6 lat Elsie z A beautifull Mess – dla mnie to blogerka numer jeden, szalenie pracowita i konsekwentnie robiąca swoje.

Czym jest dla Ciebie sukces, przedsiębiorczość?

Sukces to dla mnie mój szczęśliwy dom. To, że wciąż czujemy się wszyscy ze sobą dobrze, a przy tym możemy realizować się, każde z osobna. Sukcesem są moje dzieci, moje małżeństwo. To, że nam się wciąż chce lepiej, bardziej i więcej.
Sukcesem jest to, że pomimo wszelkich niepowodzeń, takich jak zawieszenie działalności, po wszelkich dołach, kryzysach, staram się nie patrzeć wstecz i ciągle, nieustannie i całym sercem wierzę w swój sukces i w to co robię.

111

Jakie są Twoje plany z blogowaniem oraz Fabryką Prezencika?

Ha! Wciąż planuję. Za 2 lata przeprowadzam się do nowego domu, pod Warszawę. Dzieci wtedy podrosną na tyle, że bez obaw będę mogła zająć się działalnością na cały etat. Aktualnie wciąż tworzę w Fabryce, uczę się nowych rzeczy, technik, poszerzam ofertę. To doskonały czas na to. Później startujesz już z całym tym bagażem doświadczeń i jest łatwiej. Serio. Najważniejsze to uwierzyć w siebie i mieć chęci. Marzę o otworzeniu sklepu stacjonarnego z moimi rzeczami i stworzeniem miejsca, gdzie będę mogła uczyć scrapbookingu i innych technik rękodzieła, tak, żeby w innych kobietach obudzić kreatywność i wiarę w siebie i swój sukces. Sporą część mojego czasu poświęcam na rozwój mojego bloga Taste of Life, który sprawia mi ogrom radości. Mam kilka rozpoczętych projektów, których finalizacja mam nadzieję jeszcze na jesieni, ale dziś póki co zabieram dzieciaki na imieniny babci Gosi 🙂

__________________________________________________________________________________________________________________________

Bardzo dziękuję Tobie Basiu za te inspiracje, fantastyczny wywiad, w którym pokazujesz jaką jesteś świetną babką, pełną energii i otoczonej tak fantastyczną rodziną. To o wsparciu męża – bezcenne. Tak właśnie powinna wyglądać rodzina – bo wsparcie w przedsiębiorczości jest niezwykle budujące i niezbędne do spełniania się przez obie strony.
Brawo Wam za to kochani – to powinno innych inspirować!

Przykład Basi pokazuje, że kobieta może wszystko, może się niezwykle realizować, bo jeśli tylko się tego bardzo chce, można wszystko osiągnąć. Najważniejsze to właśnie chcieć i wierzyć w swój sukces.
Do przedsiębiorczych świat należy!
podpis

Advertisements