Przepychanki słowne w blogosferze

Przeczytałam dziś tekst na jednym blogu, że ciągle te same osoby (wg autora dokładnie gęby) w blogosferze (poczytajcie). Oczywiście tak – to widać – ciągle te same twarze, ale czy to źle – bardzo dobrze – często długo na to pracowali, mają parcie, potrafią rozmawiać, lubią ich reklamodawcy, mają poparcie w ilości fanów, komentatorów, etc.

zazdrość

W przytoczonym blogu i wpisie widzę tyle ZAZDROŚCI i jestem nią przerażona. Rozumiem, że można pozazdrościć, ale żeby aż tak – obrabiać tyłek, robić z Kominka Piecyka, z Segritty Margeritte czy też Budzika z Macieja Budzicha. Chyba zazdrość to duża rzecz u Pana Kamila, a może to chwyt reklamowy. Nie jestem z branży, więc może nie rozumiem. Oczywiście to jego zdanie. Moje jest inne. I wcale tu bronić nie chcę elity blogosfery, bo wcale (jeszcze) ich nawet nie znam, no ale jakoś mnie to poruszyło, bo ich czytam i wcale im tego nie zazdroszczę, że są na szczycie blogosfery.

manifest

Po za tym poruszyło mnie jeszcze to, że Pan bloger Kamil Lipiński piszę o manifeście i zrzeszeniu się blogerów – super – manifest wszystkich blogerów – małych żuczków. Ale czy rzeczywiście wszystkich, czy tylko wybranych. Rozśmieszyło mnie jak przeczytałam kolejny tekst, że blogerzy to My. A jednak o Pana chodziło 😉 doskonałe zagranie.

dyskusjaTo właśnie było najciekawsze co napisał po jakim czasie – że nie chodziło mu o nieznanych nikomu blogerów. Oczywiście chodziło chyba o rozgłos, ale swój własny i blogerów – może nawet znajomych, którzy mają dobre liczby – zresztą mogą być świetni i bardzo ciekawi, tak po za tym. Ciekawe czy teraz jak zgłosili się Ci nieznani, nie będzie u nich rozczarowania.
Z pewnością będzie – o tym Pan chyba nie pomyślał.
Przecież większość z nich nie ma pewnie nawet znajomego w agencji interaktywnej jak Pan Kamil Lipiński. I będą rozczarowani – że jednak blogerzy ty Wy. Dobrze, że ten tekst przeczytałam właśnie dziś, interesujących rzeczy można się dowiedzieć.

Taka mnie myśl naszła po przeczytaniu obu tekstów.
To ja zdecydowanie wolę Kominka, Macieja Budzicha, Segrittę, Pawła Opydo.
Swoją drogą ciekawa jestem czy tylko ja mam taką refleksję po przeczytaniu tych tekstów.

zazdrość w Tobie

Jak trafiłam na takie teksty i blog – za pośrednictwem strony GoldenLine i forum blogerzy w akcji.
Ciekawe co Ty sądzisz na ten temat.

Zapewne tym tekstem Panu Kamilowi podpadłam.
Mówi się trudno.
I tak z pewnością tego nie przeczyta 😉podpis
Advertisements