Artystyczne miejsca na mapie Polski

Kazimierz Dolny nad Wisłą – takie miejsce to raj dla artystów, wcale im się nie dziwię, że to miejsce sobie ukochali. Po ostatnim spacerku nad Wisłą doskonale znam ten stan.
Jako niedoszła artystka (tak tak) takie miejsca również bym kochała, uwielbiała i odwiedzała. W sumie to już lubię, więc można powiedzieć, że coś z artysty już mam 😉 Zawsze zresztą miałam, dzięki mojej Mamie, która zawsze ze mną rysowała, malowała i kleiła.

A tak poważnie to ten atrakcyjny Karzimierz jest naprawdę doskonałym miejscem, aby się tu zatrzymać, posiedzieć i rozmarzyć. Zwłaszcza jak się zobaczy te piękne obrazy, chociaż jak się usłyszy ich atrakcyjną cenę, to aż szkoda, że zabrać ich ze sobą nie można. Że też ja się bardziej w przeszłości nie postarałam, by zostać sławną, zdolną, artystką-malarką, taką z własną galerią gdzieś w Toscanii czy we Florencji. Tam mogłabym moje dzieła umieścić, ot np te, o których wspomniałam w projecie szczęście. No dobra dobra chyba się tam nie nadają. Jednak każdy ma inny gust i artystyczne dzieło nie wszystkim podobać się musi.

Na Rynku w Kazimierzu było wiele pięknych dzieł, spodobały mi się piękne maki i przecudne krajobrazy z południowych rejonów Europy – słonecznej, cudnej Italii. Tak na marginiesie to dobre miejsce by tam zamieszkać, trochę język włoski muszę poszkolić i możemy wyruszać.

DSC_8486

Przechadzając się wśród tych artystycznych dzieł czułam się świetnie. Uwielbiam obcować ze sztuką. Moim marzeniem jest namalować ogromny obraz,  który będzie wisiał w naszym salonie.

DSC_8540

DSC_8541

DSC_8542
Wybieram pocztówkę – w tym momencie nie mogę oczywiście nie wspomnieć o artystycznej, zdolnej i pomysłowej duszyczce z Trójmiasta czyli Marysi z  bloga Art Attack {Be Inspired}, która wymyśliła letnią akcję pocztówka z wakacji.  Nie mogłam zatem zapomnieć o zakupie pocztówki z Kazimierza nad Wisłą – wymyśliłam sobie, że na jednej poprzestać nie mogę – zwłaszcza gdy jesteśmy w tylu fanstastycznych miejscach – będzie kilka pocztówek z kilku miejsc. Na swoją pocztówkę jeszcze czekam – zostały 2 tygodnie.

DSC_8523

DSC_8533
Tak na marginesie artyści się jednak dobrze mają – no może tak po części – bo mają się dobrze, ale już po śmierci i nie oni, a ich dzieła – przypomniał mi się obraz artysty Marka Rothko „Pomarańczowy, czerwony, żółty”, który jest jednym z najdrożej sprzedanych obrazów na świecie. Zapłacono za niego 86,9 milionów dolarów. Obraz przedstawia trzy kolory – tylko trzy!
I chociaż ten obraz mnie nie powala na kolana (jedynie jego cena) to artysta ma wiele interesujących połączeń kolorystycznych.

634721907003078183

Jeśli ktoś byłby chętny zobaczyć cenne obrazy astysty Marka Rothko to warto wybrać się w Warszawie do Muzeum Narodowego, tam właśnie do 1 września można zobaczyć wystawę tego malarza,  przypomniał mi o tym plakat, który widzieliśmy kilka dni temu w stolicy.

Artystycznym miastem jest dlla mnie również ukochany Kraków, miasto wielu pięknych wspomnień, pierwszego spaceru nad Wisłą z moim mężem – w dalszym ciągu uwielbiamy, bo to nasz magiczny Kraków.

Tak oto można się zatrzymać w artystycznych miejscach Polski.
Macie takie miejsca na swojej mapie?

podpis

Advertisements