Z dzieckiem do ZOO

Kilkanaście dni temu wybraliśmy  się z Wiktorkiem do Krakowskiego ZOO. Spędziliśmy ten dzień również w towarzystwie naszych znajomych, poznaliśmy wreszcie ich synka Michałka. Chłopcom ta wycieczka bardzo się podobała, bo jak to wszystkie dzieci – uwielbiają zwierzęta.

A oto niektóre z nich, które oglądaliśmy, niestety wielu nie sfotografowaliśmy, bo więcej rozmawialiśmy z dziećmi, które troszkę pytań miały. Żałowaliśmy, że nie było żyrafy, bo zarówno Wiktorek jak Michałek bardzo ją lubią.

papuga

pelikany

bocian

zwierzęta

fenki

lew

wielbłąd

DSC_7487

z Wiktorkirm

DSC_7512

DSC_7506

Chyba każdy z nas jako dziecko był kiedyś w ZOO. Dzieci chcą zobaczyć zwierzęta – słonia, żyrafę, małpy, a my rodzice zaprowadzamy  tam swoje dzieci, częściej jednak sami taką atrakcję dla swoich pociech wymyślając.
Zastanawiałam się dlaczego wszystkich tak przyciąga to miejsce. Czego dziecko może się tam nauczyć?

Czy ZOO spełnia również cele edukacyjne?
Z pewnością kilka znajdziemy, np.:

poznanie egzotycznych zwierząt, których zwykle dziecko nie można zobaczyć w naturalnym środowisku, a zna z wielu książeczek, filmów
możliwość obcowania ze zwierzętami, co wyzwala w dziecku wiele emocji – radość, fascynacja, rozbudza tym samym zainteresowanie przyrodnicze
przywracania zagrożonych gatunków, dla każdego ZOO powinien być to główny cel – w Polsce możemy pochwalić się przywróceniem naturze żubra.

Warto jednak przekazać dziecku, że zwierzęta w swych naturalnych środowiskach żyją na wolności. Uczmy dzieci, że nie można zwierząt straszyć, uczmy ich szacunku. Do ZOO idziemy, aby pokazać dziecku cząstkę zwierzęcego świata, chociaż tak naprawdę trochę nieprawdziwą, bo za klatkami, ale jako mądrzy rodzice traktujmy wizytę w ZOO jako edukacyjną formę przekazywania wiedzy.

DSC_7513

Reklamy