Czas na egzamin


Jadę do celu

Już tylko kilka dni dzieli mnie od egzaminu – motoryzacyjnego.
Kilka lat temu różnych egzaminów było wiele, studia to czas sprawdzania wiedzy na wielu płaszczyznach. Ciekawe ileż z nich nie ma w późniejszym czasie większego znaczenia. Są jednak takie, które mają praktyczne, użyteczne znaczenie. 

Właśnie teraz taki mi się zdarza – sprawdzający moje umiejętności jazdy za kierownicą samochodu.
Początki były ciekawe, bo nigdy wcześniej nie prowadziłam samochodu, nie znałam tym bardziej co tam się pod maską znajduje, a tu trzeba to wiedzieć i poprawnie nazywać 😉
samochód
Jednak zanim będzie tak jak na zdjęciu, trzeba przejść kilka egzaminacyjnych elementów.
Faktem jest, że trzeba znać teorie, bo dalej można pomarzyć o jazdach. A teoria to 525 pytań. Ciekawe jak wiele osób jeszcze je pamięta i zna na nie odpowiedzi.
Zapraszam do sprawdzenia wiedzy z zaproponowanych przeze mnie 6 pytań. Znacie odpowiedzi?
pytania
Plac manewrowy – to jest myślę opanowane.
Bardzo dziękuję za cenne wskazówki moim instruktorom z KASKADERA, których polecam – Michał z Tobą było tych jazd najwięcej, jesteś więc poniekąd odpowiedzialny za moje umiejętności,
Janusz – trzymam 
na tym łuku kierownicę, tak żeby dobrze sobie manewrować i pomaga – bardzo, a na mieście zatrzymuję się wyraźnie przy znaku STOP, Magda – kobieta z kobietą zawsze się dogada – na łuku równolegle do drogi prostuję kierownicę i do celu 😉

jak to było

Bez tych wskazówek byłoby trudniej. Michał pilnował, żebym wskazówki dobrze wykorzystała i dobrze jeździła. Z Kasią jechałam raz w jej urodziny 28.11, za miastem mogłam rozwinąć skrzydła – jechałam 80 km/h. Ekstremum jak na razie. Pan Janusz przekazał wiele cennych wskazówek i skupiał uwagę na znakach. Bardzo dobrzy instruktorzy. Korzystniej jeździ się w wieloma osobami, każdy ma inne wartościowe wskazówki.
Nie będę już wspominała o sympatycznych rozmowach o życiu – niesamowite ile się można o sobie wzajemnie dowiedzieć. 
Najlepsze i chyba najtrudniejsze jednocześnie dopiero zacznie się na mieście.
Te wszystkie skrzyżowania, wzniesienia, kierunkowskazy i … parkowania – moja jak na ten moment bolączka. I jeszcze jedno PRAWA, LEWA – kobieca przypadłość. Wszystko przede mną, a za mną dopiero 32 godziny jazdy. Instruktorzy z KASKADERA na szczęście dbają, abym przed egzaminem czuła się komfortowo, nie panikowała –
co mi się niestety zdarza nauczyła się i aby zdać.
Advertisements