Być dobrym dzieckiem …

Kilka dni temu przed snem, w sumie już w nocy, włączyłam sobie radio chcąc posłuchać muzyki, przypadkiem „wpadłam” jednak na audycję w Trójce, w której rozmawiały kobiety, a rozmowa dotyczyła … dobrego dziecka. Dokładnie „Dobrego dziecka” Romy Ligockiej. Posłuchałam chwilę, ale była to na tyle ciekawa konwersacja, że przyłączyłam się na dłuższy czas.
dobre dzieckoA temat – niezwykle ciekawy, jednocześnie bardzo zastanawiający, czasem smutny, refleksyjny, ale warty zatrzymania się i przemyślenia.
Zatrzymałam się więc, aby posłuchać.
Autorka książki „Dobre dziecko” Roma Ligocka opowiadała o traumatycznych doświadczeniach dojrzewającego dziecka, które zawsze było tym dobrym dzieckiem, ale które nie czuło się wyjątkowo, nie czuło się może nawet kochane, a wręcz zdradzone przez swoją matkę. Mówi o dojrzewaniu, emocjach, samotności, cierpieniu i rozczarowaniu.
Roma Ligocka
Z punkty widzenia rodzica, to niezwykle interesująca rozmowa. Uświadamia bowiem jak ważne jest to jakie emocje dajemy dziecku. Jak te emocje w późniejszym wieku eksplodują, jak one skumulowane i źle przekazane robią szkodę na przyszłość. Niezwykle ważne jest dawanie DOBRA dziecku od najmłodszych jego lat.
Ta mała istotka powinna czuć się kochana, powinna wiedzieć, że jest wyjątkowa, wartościowa, że zawsze będzie mieć wsparcie w Tobie rodzicu – Mamo, Tato – to przecież rodzic jest pierwszym najważniejszym nauczycielem emocji, które zostaną w każdym z nas … na ZAWSZE.
Istotne jest również to by znać umiar, nie oczekiwać niemożliwego i tym samym pokazywać dziecku jego wartość samą w sobie, nawet jeśli nie sprosta wygórowanym często oczekiwaniom rodziców. Spełnione dziecko to dziecko szczęśliwe, które wie, że Mama i Tata go kochają, cokolwiek by się nie stało, czemukolwiek by nie sprostał, gdziekolwiek by się nie znalazł.

W moim domu zawsze czułam się wyjątkowo. Mama zawsze starała się, abym wiedziała, że mogę osiągnąć wszystko, dawała mi poczucie bezpieczeństwa, wiary w siebie,  możliwości, rozwoju. To jest znaczące na całe życie, bo pamięta się te emocje, to dodaje dziecku skrzydeł, umożliwia bycie spełnioną osobą. Każdy z nas lubi komplementy, chce być akceptowany, chwalony. A dziecko tym bardziej –  takie emocje i uczucia ukierunkowują dziecko na przyszłość, kształtują osobowość na całe nasze życie.

Zastanawiające jest to jak wiele złych emocji w życiu dorosłym wywodzi się z dzieciństwa, jak przez to wiele ludzi nie potrafi sobie poradzić w swojej rodzinie w tym dorosłym życiu? Jak uczucia niedowartościowania małego dziecka odbijają się w przyszłości? Czy warto takimi negatywnymi emocjami obciążać małego człowieka?
Dlaczego tak wielu tak postępuje?

Rozmowa, którą słuchałam była niezwykła.
Dzwonili również różni ludzie po porady, np. mama, której córka choruje na anoreksję – chce jej pomóc, ale nie potrafi – córka studiuje za granicą, ale aktualnie jest w „rozsypce”, nie potrafi sobie z tym poradzić. Roma Ligocka podpowiadała, aby nie wymagać od dziecka za wiele, aby mówić, że nie ważne co się stanie, Ty mamo ciesz się każdą godziną ze swoim dzieckiem.
Dzwoniła również pani, która miała podoba sytuację w życiu jak Roma Ligocka – i też mówiła, jakie piętno to dało na całe jej życie, bo z takimi traumatycznymi doświadczeniami z dzieciństwa trudno się funkcjonuje.

Nie przeczytała jeszcze książki (wydana jest od około tygodnia), ale po tej rozmowie z pewnością przeczytam, bo bardzo interesujące kwestie porusza, po za ty bardzo zaintrygowała mnie sama autorka, u której w rozmowie wyczułam niezwykłą emocjonalną empatię.

Przeczytałam również wywiad z Romą Ligocką – polecam i zapraszam do spojrzenia na całą sytuację oczami autorki.

Znalazłam również audycję z Polskiego Radia – „Dobranocka” – posłuchajcie.

Reklamy