Niezwykła historia Enigmata i Zawody Jeździeckie

Weekend już za nami, ale jak zawsze był on pełen w ciekawe atrakcje, tym razem w takie, w których jeszcze nigdy nie uczestniczyliśmy. A mianowicie Zawody Jeździeckie. Byliśmy w Ośrodku Jeździeckim Krajka w Tychach, gdzie odbywał się Piknik Country oraz co najważniejsze – Zawody Jeździeckie, z których dochód przeznaczony był na leczenie chorego konia Enigmata. Właśnie ten koń stał się inspiracją do tego spotkania.

Zawody rozpoczęły się o 16:00 godz. Na początek rozgrzewka.

A to już zawody i szaleni jeźdźcy 😉

Wiktorkowi podobało się bardzo. Wiele ciekawych atrakcji miał tego dnia – konie, a także motory, które bardzo go zainteresowały.

W trakcie spotkania odbyła się również niezwykła wystawa rękodzieła autorstwa Pani Magdaleny Madej – Marrgoo., w której zobaczyłam niezwykłą pasję do tych pięknych zwierząt. Chyba właśnie z tej miłości tworzy takie piękne zwierzątka (z włóczki). Więcej można dowiedzieć się ze strony Marrgoo.

Były również tematyczne przepiękne obrazy autorstwa Moniki Stysz oraz origami Patrycji. Widać pasję tworzenia. Wszystkie zakupione dzieła mają wesprzeć leczenie chorego konia Enigmata, który przeszedł niedawno operację.

Zawody w Ośrodku Jeździeckim odbywają się regularnie, ale tym razem było to wyjątkowe wydarzenie, gdyż całość spotkania była przeznaczona właśnie dla Enigmata, jak go Kasia nazwała „mojej kochanej KONiczynki”. Widać, że kocha tego konia, bo mówić o nim może w nieskończoność i widać w tym wielką pasję.

Historia Enigmata
Trafił do Ośrodka Jeździeckiego Krajka około 6 miesięcy. Ale od pierwszego wejrzenia „skradł” serce niejednej osobie, wśród nich Kasi, która od tej pory jak mówiła: „robię wszystko by żyło mu się lepiej”. Eni (jak go nazywa Kasia) jest arabokonikiem tzn. jego tato jest arabem, a mama hucułem. Ma prawdopodobnie 15 lat i urodził się w drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia tj. 26.XII.

Kasia opowiadała, że była przy nim w wielu ważnych momentach – gdy poważnie zachorował, dostał ataku przepukliny, który u konia może skończyć się nawet śmiercią. Ale udało się i teraz przed nim długa rekonwalescencja.

Enigmat zawdzięcza życie dzięki wielu ludziom dobrej woli.
Kasia opowiedziała mi, że dzięki temu, „iż znaleźli się dobrzy ludzie, którzy bez namysłu zapakowali zwierzę do koniowozu wieczorem o 22:00 i zawieźli do Kliniki we Wrocławiu, gdzie przeszedł operację, on właśnie żyje. Jednocześnie wrócili oni z Wrocławia o 6:00 rano, by o 9:00 walczyć już na zawodach jeździeckich w innej stajni.” Warte podziwu i uznania. „Enigmat zawdzięcza też życie Pani Ali, która wydała ogromne pieniądze na jego operację. Teraz zbieraliśmy na jego rehabilitację.”
„Eniuś nie będzie mógł jeszcze długo zapracować na swoje utrzymanie… rekonwalescencja może potrwać nawet pół roku.”

Warto wspierać tego typu akcję, które mogą pomóc potrzebującemu zwierzakowi.
Było rewelacyjnie.

Niezwykła historia, na szczęście dzięki tym wszystkim ludziom, którzy kochają konie i potrafią o nie zadbać historia dopiero się rozpoczyna, bo koń ma się lepiej i przy takich ludziach na pewno odzyska swoja energię, by każdego dnia móc ich cieszyć i odwzajemniać tą miłość.

Advertisements