Deser rodem ze słonecznej Italii

Niezwykły, niebiański smak. Nic więc dziwnego, że Włosi, jak to południowcy traktują tiramisu jako afrodyzjak.
Tiramisu można przetłumaczyć jako „ocknij się”, „przebudź się”, albo też „poderwij mnie” i faktycznie, każdego postawi na nogi. W tej postaci kawa smakuje wyjątkowo dobrze.
Jest to jedno z wielu moich ulubionych ciast, lekkie i bardzo smaczne. Jego zrobienie też nie zajmuje zbyt wiele czasu, a może zastąpić pyszny tort.

Składniki:

Na biszkopt:
– 4 jajka wiejskie
– szklanka mąki
– szklanka cukru trzcinowego
– wanilia
– 1 szkl. rozpuszczonej w wodzie kawy
– odrobina kakao

Na krem:
– serek maskarpone 250 g
– 3-4 łyżki cukru pudru
– żółtko

– Na początek przygotowujemy kawę, która potrzebna będzie do namoczenia biszkoptu.
– Następnie pieczemy biszkopt. Oddzielamy białka i ubijamy ze szczyptą soli  na sztywną pianę. Stopniowo dodajemy żółtka, cukier, mąkę i ziarenka wanili. Ciasto pieczemy około pół godziny w temp. 200 0 C.
– W tym czasie możemy przygotować krem. Serek mascarpone mieszamy z cukrem pudrem (3 płaskie łyżki są wystarczające) i dodajemy  żółtko. Całość ucieramy na gładka masę.
– Po upieczeniu i ostygnięciu biszkoptu, przecinamy go na dwie części. Oba kawałki nasączamy porządnie kawą. Biszkopt powinien być wilgotny.
– Następnie jedną część smarujemy połową naszego kremem, na krem kolejna warstwę biszkoptu i znów krem.
– Deser posypujemy przez sitko kakao i wstawiamy do lodówki, bo najlepiej smakuje schłodzone.
– Ja moje tiramisu ozdobiłam jeszcze świeżymi malinami. Część dla Wiktorka miała również malinowy krem w środku.

 

Istnieje wiele teorii na temat historii tego deseru. Do miana stolicy tiramisu pretendują: Wenecja, skąd pochodzi twarożek mascarpone, Treviso, Siena i Florencja.
Być może tiramisu narodziło się w szekspirowskiej Florencji?
Jedna z legend, szczególnie popularna w Sienie, głosi, że twórcą tego znakomitego deseru był władca Toskanii Cosimo III de’ Medici,  który zwykł go serwować na nudnych posiedzeniach rady księstwa.
W Wenecji twierdzi się natomiast, że tiramisu było od niepamiętnych czasów ulubioną potrawą dożów  i to na długo przed tym, jak rodzina Medici stała się wpływowa.
Tiramisu zrobiło międzynarodową karierę dopiero za sprawą II wojny światowej, kiedy to włoscy żołnierze przebywający w alianckiej niewoli otrzymywali ów deser w paczkach nadsyłanych z domów.
Advertisements