Zainspirowana

Impulsem do pisania może stać się wszystko. Czasem nagle dostrzegamy potencjał po przeczytaniu ciekawego artykułu,  zaobserwowanej sytuacji czy podsłuchanej rozmowie, czasem wystarczy obraz, kulinarne zdjęcie. Każda inspiracja może przynieść interesujący efekt. Ważne, aby nie utknęła ona w martwym punkcie, ale mogła stać się znakomitym punktem odniesienia do stworzenia czegoś interesującego.
Można uruchomić „mięsień kreatywności” poprzez rozmowę ze znajomym, czytanie tekstów, publikacji, książek, artykułów i innych blogów. Przeczytałam kiedyś, że „pisanie to w 20% inspiracja, a w 80% pot”, w sumie to ciekawe i jakże prawdziwe.

Nie czekaj więc na inspirację. Dostarczając sobie nowych wrażeń, emocji i wiedzy spowodujesz, że inspiracja sama Cię znajdzie.
Przeczytałam kiedyś skądinąd na pewnym blogu powiedzenie Tonniego Morrisona „Jeżeli istnieje post, który naprawdę chciałbyś przeczytać, ale nie został jeszcze napisany, to Ty musisz go napisać”.

Jakiś czas temu natknęłam się właśnie na świetnie stworzoną stronę oraz przecudnie napisane wierszyki – rymowanki związane z kuchennymi konceptami kreatywnymi. Rewelacyjne, sama muszę wykorzystać dla mojego maluszka. To jest moja inspiracja na dzień dzisiejszy. Zdjęcia są piękne i odtworzone ze strony: sklepzeslowami.blogspot.com dlatego nie mogłabym ich Tobie nie pokazać.

To pierwsze zdjęcie, które kiedyś gdzieś przypadkiem znalazłam, ono stało się inspiracją do tego dzisiejszego tekstu.

I jeszcze jedna.

Sama teraz muszę inspirację przełożyć na rzeczywiste efekty. Chyba dziś zjemy kanapeczki biedroneczki 🙂

Reklamy