Pożegnanie ze smoczkiem

Smoczkowi już dziękujemy.
Mniej więcej połowa maluchów wcale go nie potrzebuje. Ale dla drugiej połowy jest czymś absolutnie niezastąpionym. Kiedy jest ten najlepszy moment, aby pożegnać smoczka?

U malutkich dzieci miłość do smoczka jest zwykle bardzo silna. Nie tylko niemowlęta, ale także często dwu-, trzylatki  można spotkać z wiernym silikonowym przyjacielem.
Jedne dzieci wychowują się ze smoczkiem inne nie, od czego to zależy, sama nie wiem … może od dziecka.

Kiedy się z nim rozstać?

Pielęgniarka środowiskowa wspominała, jeśli się przyzwyczaja dziecko do smoka, to aby do roku oduczać jego używania. Ale warto próbować gdy dziecko ma już pół roku, bo jest to podobno najłatwiejsze. Dziecko jest wtedy zainteresowane wieloma ciekawymi rzeczami, więc jest prawdopodobieństwo, że inne umiejętności zaspokoją jego potrzeby i poprostu o smoku zapomni. I warto zrobić to właśnie wtedy także ze względów zdrowotnych. Wyrzynają się bowiem pierwsze ząbki i smoczek, szczególnie jeśli maluch trzyma go w buzi większą część doby, może niekorzystnie wpływać na rozwój prawidłowego zgryzu. Poza tym maluchowi, przemierzającemu na czworakach dom, zdarza się odkładać smoczek na podłogę. Po chwili znów trafi a on do buzi, co bardzo trudno kontrolować.

Słyszałam również rady pediatrów, którzy mówili, iż najlepszym momentem odstawienia „smoczkowego nałogu” jest czas gdy dziecko ma pomiędzy 1,5 a 2 lat. Nie jest wtedy już tak silny odruch ssania i można dziecku też wytłumaczyć, że oddajemy go innym dzidziusiom, bo ono jest już duże i czas najwyższy się pożegnać ze smokiem. Maluch w tym okresie już całkiem dobrze radzi sobie ze swoimi emocjami, więc jest w stanie zaakceptować zmianę.
Wtedy potrafi nawet sam wyrzucić smoczek, by zamanifestować swoją dorosłość.

Moje dziecko swojego silikonowego przyjaciela kochało niezwykle silnie. Długo musiał mieć go przy sobie. Zaczęliśmy więc odzwyczajaliśmy go poprzez redukcję czasu jego używania, po jakimś czasie potrzebował go już tylko do wieczornego usypiania. I tak trwało to do drugich urodzin, kiedy powiedzieliśmy Wiktorkowi, że jest już dużym chłopcem może jednak już nie jest mu potrzebny. Zapytaliśmy Wiktorka czy może lepiej już przestać ssać smoka, skoro już skończył 2 latka. A potem nagły pomysł … a może  go przetniemy.
A potem pytanie do Wiktorka – ucinamy? Wiktorek na to odpowiedział: tak. I długo się nie zastanawiałam, kończymy z tym dziś. Wiktorek początkowo zdziwiony, oglądał go z każdej strony, …. włożył do buzi … hmmm, nie pasuje …. i co teraz … płacz. Jeszcze kilka razy zobaczył i jednak sam go odłożył, bo już nie pasował 😉 Udało się. Może sposób jakiś nie edukacyjny, ale jednak skuteczny i w sumie bezstresowy. Wyszło szybko i bezproblemowo.

Odzwyczajamy – RADY:
– Należy stopniowo odzwyczajać malca od tego ulubionego gadżetu.
Jeśli nie chcesz jeszcze radykalnie pozbywać się smoczka, spróbuj nie dopuścić do nadmiernego uzależnienia się od niego.
– Warto powoli redukować ilość czasu jaki dziecko spędza ze smoczkiem. Nie należy podawać go permanentnie, ale tylko przy specjalnych okazjach, np. do snu. Łatwiej to robić zabawiając maluszka ciekawymi czynnościami oraz zabawkami.
– Wybierając się na spacer, nie wkładaj maluszkowi odruchowo smoczka do buzi, tylko włóż do torby. Dasz dziecku smoka, kiedy zacznie się tego wyraźnie dopominać.
– Jeśli dziecko grzecznie się bawi albo leży w łóżeczku i zasypia, również nie podtykaj mu smoczka. Niech spróbuje poradzić sobie samo.
– Zadbaj, by maluch miał swoją ulubioną zabawkę i z nią zasypiał, wychodził na spacer czy zostawał na dłużej, np. u babci.
– Nie dopuszczaj do tego, żeby smoczek stale był w zasięgu dziecięcego wzroku. Leżący na stole, kanapie czy blatach mebli stale kusi dziecko, nie mówiąc już o tym, że się brudzi (szczególnie wtedy, gdy w mieszkaniu są zwierzęta).
– Staraj się nie podawać smoczka, gdy tylko maluch zaczyna marudzić (bo np. ząbkuje) albo gdy chcesz spokojnie wyjść do pracy. W ten sposób smoczek stanie się dla malucha antidotum na ból i zły nastrój.
– Podczas procesu odzwyczajania poświęć dziecku dużo uwagi i bądź wyrozumiała, dla niego to rozstanie to naprawdę wielka rzecz, w tym okresie będzie bardziej nerwowy i płaczliwy, zwłaszcza jeśli to już prawie dwulatek.
– I nie zapomnij, że to ty zapoczątkowałaś przyjaźń dziecka ze smoczkiem, teraz więc to ty musisz mu pomóc w tych trudnych chwilach.

Pisząc o smoczku, znalazłam przypadkiem sondę na temat wieku, w którym dziecko rozstało się z tym gadżetem (sama w niej również wzięłam udział, więc teraz ją przedstawiam Wam).

SONDA:
W jakim wieku twoje dziecko pożegnało się ze smoczkiem?

 4%                    –  6 miesięcy
 18%               –  1 rok
 65%   – 2 lata
 13%                – nie używało smoczka

Reklamy